piątek, 3 marca 2017

Czekolady, które nie tuczą od Makeup Revolution

Czekolada - rozpływająca się w ustach przyjemność, której częste spożywanie prowadzi do uzależnienia. Uzależnienia, które prowadzi do zbędnych kalorii. Czy tak musi być? Niekoniecznie! Chciałam Wam przestawić moje ulubione tabliczki czekolady- białą i mleczną. Jest to czekolada, która uzależnia, niekoniecznie tucząc. A Ty na jaką się skusisz? ;)
1. Makeup Revolution Naked Chocolate
2. Makeup Revolution Salted Caramel

Czekoladową paletnę cieni od Revolution po raz pierwszy zobaczyłam na pewnym zdjęciu na Instagramie. Bardzo spodobał mi się design opakowania, tym bardziej, że uwielbiam czekoladę ;) Po pewnym czasie znalazłam te paletki na przecenie, kosztowały wówczas 32 zł, nie zastanawiając się długo postanowiłam zamówić jedną dla wypróbowania. Był to strzał w dziesiątkę, cienie są świetne! Bardzo dobrze napigmentowane, nie sypią się podczas aplikacji, fajnie rozprowadzają się na powiece, oraz przyzwoicie trzymają się na niej przez cały dzień. W swojej kolekcji mam już dwie paletki, na pewno na dwóch się nie skończy ;) 
Poniżej zdjęcia z kolorami cieni poszczególnych paletek cieni.

1. Makeup Revolution Naked Chocolate 

Naked Chocolate zawiera cienie w tonacjach beżowych, brązowych a także w odcieniach metalicznych, miedzianych oraz złotych.
Lista poszczególnych kolorów w paletce:
  1. Smoothly
  2. Divine
  3. Mocha lover
  4. Dipped
  5. Choc-fest
  6. Adorable
  7. Buttons
  8. Frosted Choc
  9. Delight
10. Sweet Shop
11. Suger
12. Double Dip 
13. Tob-le-rone
14. White
15. Milky
16. Way

2. Makeup Revolution Salted Caramel

Salted Caramel zawiera sześć cieni matowych (w tym jeden cielisty cień bazowy) oraz osiem cieni połyskujących.
 Lista poszczególnych kolorów w paletce:
  1. Delicious 
  2. Tempt
  3. Heavenly
  4. Drizzle
  5. Enjoy
  6. Choc
  7. Cake
  8. Perfect
  9. Crunch
10. Sweet
11. Fudge
12. Salted
13. Candy
14. Caramel
15. Spoon
16. Yum!
Jedyną rzeczą, która mnie martwi, jest wytrzymałość pudełka. W sklepie stacjonarnym napotkałam na popsute zamykanie wieczka. Mam nadzieję, że moich paletek to nie spotka, a stan testowych paletek ze sklepu jest spowodowany ich bardzo częstym otwieraniem i zamykaniem. 
Jestem zachwycona czekoladowymi paletkami, mogłabym nawet rzec, że skradły mi serce. W swojej kolekcji posiadam również paletkę dwukrotnie droższą, jednak jej cena nie jest adekwatna do jakości (na pewno w niedalekiej przyszłości wrzucę o niej post). Także jeśli szukasz odpowiednich cieni dla siebie, te czekoladowe od Revolution z czystym sercem polecam. Niedawno weszły dwie nowe paletki, Chocolate and Peaches oraz Chocolate Love, co za tym idzie nowe odcienie. Jeśli tylko znajdę je w promocyjnej cenie, na pewno zaopatrzę się w kolejną ;) 
To jak, na którą macie ochotę? ;)

47 komentarzy:

  1. Te paletki są tak słodkie że kupiłbym nawet bez używania zawartości! :* super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Robisz w tak fajny sposób zdjęcia że wszystko wygląda jak milion dolarów!!! :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah, tytuł i zamysł posta jak dla mnie strzał w dziesiątkę!
    Paletki z Makeup revolution czekoladki są cudowne, a kolory niesamowite, dlatego mam nadzieję, że kiedyś będę posiadaczką jednej z nich. Wykonujesz piękne fotografie!
    Miłego wieczoru! Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, paletki są świetnie, tym bardziej za taką cenę! :)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia. Czekolad jeszcze nigdy nie miałam, ograniczam tymczasowo kupowanie paletek :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dobrych paletek nigdy za wiele ;)

      Usuń
  5. Haha xD po pierwsze, świetny tytuł! Od razu przyciągnął moją uwagę :D
    Nie miałam nigdy tych czekoladek, ale tyle o tym słyszę i czytam na blogach, że chyba muszę w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała możliwość wypróbowania, daj znać jak wrażenia :)

      Usuń
  6. Aż sama mam ochotę kupić taką czekolade

    OdpowiedzUsuń
  7. Od momentu gdy pojawiły się w rossmanie to na nie poluję. Jednak miałam takiego pecha, że paletki jak szybko pojawiły się w sklepie to i w takim tempie znikły.. Chyba czas, aby zamówić je przez internet.:)
    Ps. Fantastyczny tytuł, przyciaga uwagę :)

    Obserwuje od dawna :)
    http://puuudi-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je widziałam tylko w jednym rossmannie, z tego co wiem można je spotkać w Jasminie. Swoje zakupiłam w ekobieca jak były jeszcze na promocji za ok 32 zł :)

      Usuń
  8. Kolory mają piękne, gdyby mnie tylko MUR nie uczulało to bym pewnie sięgnęła po naked chocolate :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam obie i jestem z nich bardzo zadowolona! Są rewelacyjne :) no i faktycznie nie tuczą hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super te paletki, chyba takie zakupię ;)
    Zapraszam do mnie http://13hacks.blogspot.com/2017/03/10-cosmetic-scan-aplikacja-dla-kazdej.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Kuszą mnie od dawna te paletki, mają przepiękne kolory. Słyszałam o nich wiele dobrych rzeczy :)
    m-artyna.blogspot.com-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nic nie stoi na przeszkodzie do zakupu :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Nawet okienko jak z Nussbeisser ;)

      Usuń
  13. Aż by się chciało mieć taką paletę chociażby dla samego jej wyglądu!

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Design jest naprawdę genialny, bardziej podoba mi się ich wygląd od paletek Too Faced :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Za taką cenę, tyle odcieni, polecam! :)

      Usuń
  15. Ja jak narazie zostanę przy mojej ukochanej zoevie :)
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Zoeva planuję zakupić pędzelki do oczu :)

      Usuń
    2. I tak na marginesie chyba pomylilas opisy paletek. Tam gdzie naked... Jest opis drugiej :)

      Usuń
    3. Dziękuję, przez przypadek podpisałam na odwrót ;)

      Usuń
  16. Naked Chocolate bardziej wpisuje się w moje gusta, jednak mam takie dziwne wątpliwości, że u mnie średnio by się sprawdziły. Mam jedną paletkę z Makeup Revolution i pigmentacja jest, ale trochę średnia. Ale może to błędne myślenie o tej linii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladowe paletki z Revolution są to moje drugie z większych paletek. W porównaniu do tych pierwszych które kupiłam na promocji -49 w rossmannie za ok 43 zł (normalna cena 86,99), są genialne! Być może jest dużo lepszej jakości cieni, jednak za taką cenę, naprawdę są dobre i opłaca się zakupić :)

      Usuń
  17. Cały czas planuję kupić sobie taką paletkę, ale jakoś to odwlekam :D

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Te czekoladki wyglądają kusząco ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można je pomylić z prawdziwymi czekoladkami ;)

      Usuń
  19. Super tytuł posta :)
    A te paletki to rewelacja moja mama ma taką samą tylko inne odcienie :)
    Robisz piękne zdjęcia :)

    ~ Obserwuję ~
    Zachęcam zajrzeć na mojego bloga jestem pewna ,że znajdziesz coś dla siebie :)
    oraz zachęcam do pozostawienia po sobie śladu w postaci obserwacji oraz komentarza :)
    ONLY DREAMS - KLIK ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, obserwuję Cię od dawna :) Jakie odcienie ma Twoja mama? ;>

      Usuń
  20. Cudne!
    Chce obie........
    www.passion4luxus.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Super kolorki :)

    Obserwujemy ? :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam ich opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nietuczace czekoladki - najlepszy wynalazek swiata! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjnie to wszystko opisane, bardzo przyjemnie się czyta.Zachęciłaś mnie w 100 procentach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rewelacyjnie to wszystko opisane, bardzo przyjemnie się czyta.Zachęciłaś mnie w 100 procentach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny post :) Powiem Ci,że mam od dłuższego czasu tą białą czekoladkę i jestem z niej bardzo zadowolona. Myślę właśnie nad kupnem tej brązowej :) Pozdrawiam :*
    mój blog: http://wiczka12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń